Inne
Aktualności Hyundaia
Marcin - Złoty - Stary Sącz - mdeja<at>optimus.pl Witajcie!! Kilka zdań na temat mojego Accenta II. Mam go rok. Kupiłem w maju 2001 r. wersje 1.4 z klimą , trzydrzwiówka. Szczerze mówiąc, jest nieco "goły". Najbardziej żałuje braku airbaga, ale nie było mnie wtedy stać na 1.5 3drzwiówkę z poduchami. Cóż... Ale do rzeczy. Autko jest przyjemne i bardzo mi się podoba. Jest oszczędny, w miejscu spala średnio 6,78 litra. Max co spalił - 7,5 w zimie, wynik jak na ta klasę bardzo przyzwoity, choć ja wolałbym trochę większe spalanie, ale krótszą skrzynie biegów, gdyż elastyczność auta jest słaba. Gdybym miał jeszcze raz kupować auto, kupił bym jeszcze raz Accenta, ale mocniejszą 1500. Chodzi tu przede wszystkim o moment obrotowy, który mimo niewielkiej różnicy w pojemnościach, w wersji 1500 jest znacznie wyższy. Jakoś nie wierzę w deklaracje iż do 100 km/h rozpędza się moje autko w 12,5 sekundy. Porównywałem go z Corollą 1.3 16v o mocy 87 KM i wypadł słabiej mimo mniejszej masy. A Corollka wyciąga setę właśnie w 12,5 s. W najbliższej przyszłości planuje wymienić filtr powietrza na wkładkę K&N a świece na SplitFire. Mam nadzieję że kilka koników przybędzie, a przede wszystkim kilka niutonometrów. We Wnętrzu po zamontowaniu przyzwoitego audio chcę jeszcze wymienić kierownicę, gdyż w wersji bez poduchy jest nieestetyczna. Już Atos ma ładniejszą (zwłaszcza jeśli się ją obszyje skórą). Tak po za tym wszystko ok. W tej chwili mam przejechane 68000 km w ciągu 3 lat i 4 miesięcy. Autko ani razu nie odmówiło jak dotąd posłuszeństwa. Jedynie poduszki stabilizatora przedniego zawieszenia musiałem wymienić po 43k km - wyrobiły się na naszych drogach. Niedawno wreszcie zmieniłem całe koła w Accencie - badziewne Kumho wylądowały w piwnicy. Kupiłem używane felgi 14x6 cala z oponami Barum Bravura 195/60. To więcej niż dopuszcza instrukcja - wg której na felgę 14` można założyć oponę 185/60. W ten sposób mam większe koła, które lepiej wypełniają nadkola, dają świetny komfort jazdy, i co nieco zwiększyły prześwit auta. Jak dotąd nie zauważyłem ocierania tyłu o nadkola. Ale może się zdarzyć, gdyż tył jest dość miękki. Prowadzenie auta poprawiło się znacząco. Zwłaszcza na zakrętach ... Oczywiście nie można było pozostawić brzydkich hamulców - po 4 zimnych wieczorach z puszką farby i lampą mam więc czerwone bębny i zaciski. Wprawne oko zauważy jeszcze halogeny ... od Clio II ;-)) Moim zdaniem ładniejsze od oryginału. W załączeniu przesyłam fotki mojego Accenta. Pozdrawiam Marcin | ||||||

































