Inne
Aktualności Hyundaia
Witek - Oliwkowy - Ochotnica Górna - witurb<at>interia.pl - CZŁONEK FANKLUBU Atos jest z moją rodziną już od 1999 roku, kiedy to w sierpniu wyjechał z salonu. Na początku miał być Matiz, później Punto. Ale gdy zobaczyliśmy Atosa od razu było pewne, że będzie w naszym garażu. Początkowo wszyscy odradzali nam Hyundaia, mówiąc, że to egzotyczne samochody. Sam ich dobrze nie znałem - wiedziałem tylko tyle ile wyczytałem z gazet, chociaż już wtedy coupe I generacji bardzo mi się podobało, jednak ludzie nie mieli dobrego zdania o koreańskich samochodach. W Ochotnicy nikt nie miał Hyundaia, a była tylko jedna Kia :), więc jak Atos pojawił się u nas wszyscy mówili na niego Matiz, co mnie bardzo denerwowało :). Odnośnie eksploatacji to największą wadą są hamulce. Bardzo dużo Atosów ma z nimi problemy. Przeciętnej jakości klocki hamulcowe nie wytrzymują... 10 000 km!!! nie mówiąc już o klockach oryginalnych. Odklejają się od klocków okładziny... W Atosie po roku użytkowania wymieniono jeden przedni amortyzator na gwarancji - miał dość duży luz - na małych nierównościach było go wyraźnie słychać. Silnik Atoska jest dość dynamiczny (jak na litr pojemności) i zadowala się 5,5 litrami paliwa, a od czasu do czasu udaje nam się zejść poniżej 5 l. Mimo, że już minęło dużo lat, odkąd Atos pojawił się w Polsce nadal zwraca na siebie uwagę na ulicy :) | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||


















































