Accent Atos Coupe Dynasty Elantra Entourage Equus Galloper Genesis Genesis Coupe Getz Grandeur HD 65/72/120 i10 i20 ix20 i30 ix35 i40/Sonata ix55z i800 Matrix Pony Santa Fe Santamo Sonata Terracan Trajet Tucson Veloster Autobusy Prototyp Muzeum Hyundaia

Inne


Aktualności Hyundaia


Powoli staje się u nas tradycją, że w majowy weekend hyundaiowcy zjeżdżają sie w małej podhalańskiej miejscowości jaką jest Ochotnica Górna. Już po raz drugi został zorganizowany Rajd Hyundai FanKlubu Polska. Tym razem klubowicze szukali zapomnianych miejsc w Beskidzie Wyspowym i Sądeckim. Jak im poszło? Zacznijmy od początku. Większość ekip zjawiła się w pensjonacji już w piątek. Podobnie jak w tamtym roku na miejsce pierwszy przybył Vesoly z Warszawy. Po nim późną nocą trafił do pensjonatu Gapcio z Gapciową z Poznania, Stach z Beatą z Rzeszowa i podwójna ekipa z Częstochowy oraz Roman z Marleną z Rudy Śląskiej. Na drugi dzień wczesnym rankiem pojawiła się ekipa z Olsztyna i Igor z rodziną z Radomska. Sobota, była dniem odpoczynku, który wszyscy wykorzystywali na poznawanie okolicy mając nadzieję znaleźć odpowiedzi na zadania "rajdowe". Większość osób pojechała do Niedzicy i Czorsztyna... na drugi dzień miało się okazać, że popełnili błąd. W Niedzicy spotkaliśmy samochód Romana, który wcześniej od pozostałych osób pojechał by móc opłynąć Zalew Czorsztyński statkiem. Chcąc zrobić małego psikusa Romanowi, postanowiliśmy zostawić ulotkę klubową za wycieraczką jego dostojnej Sonaty, zwanej pieszczotliwie (tylko ponad 170 KM) Soni. Po włożeniu uloteczki Witek, delikatnie pociągnął klamkę w drzwiach od strony pasażera i... cóż za niespodzianka(!!) - Roman zostawił otwarty samochód. Wszyscy pełni obaw, że samochód mógł zostać okradziony sprawdziliśmy jego wnętrze. Gdy się okazało, że samochód ma wszystko, co mieć powinien Marcin (Emsi) wpadł na pomysł, by zrobić Romanowi dużego psikusa. Tak oto Roman został przez nas pozbawiony panelu radia, nawigacji, słuchawek od CB, a także kubków z kawą. Jako, że Roman nie znał dwóch kobiet z naszej ekipy (Natalii i mamy Moniki - Emsiowej), zostały one na posterunku, w pobliżu samochodu i zostały wyposażone w aparat fotograficzny, który miał posłużyć do uwiecznienia reakcji Romana na zaistniałą sytuację - opcja kamery. Pozostałe osoby ukryły się za pobliskim przystankiem autobusowym. Widząc statek przybliżający się do brzegu wszyscy udali się na swe stanowiska i niecierpliwi oczekiwali nadejścia Romana. I stało się! Roman wrócił i odkrył, że w samochodzie nie ma wielu istotnych gadżetów. Wyciągnął telefon i zaczął interweniować... wtedy Emsi wyskoczył zza drzewa i w radości powiedział, że ma jego przedmioty! Roman z wiązanki emocji pozytywno - negatywnych rzucił się w ramiona Emsiego! Tak oto spędziliśmy chwilę pod zabytkowym zamkiem w Niedzicy. Kolejnym punktem wyprawy był Czorsztyn. Pojechaliśmy tam w peletonie. Po obejrzeniu i wykonaniu wielu pięknych zdjęć powróciliśmy do pensjonatu, w którym za moment miało zostać rozpalone ognisko. Na ognisku organizatorzy - Natalia i Witek otworzyli oficjalnie II Rajd HFP i omówili jego zasady oraz udzielili odpowiedzili na masę pytań stawianych przez załogi. Również mianowano na sędziego pomocniczego Igora, którego zadanie polegało na przeszukaniu samochodów, by ujawnić ukryte sprzęty, niedozwolone podczas rajdu, takie jak nawigacje, przewodniki, laptopy itp. Następnie zostały rozlosowane zestawy pytań. Przy akompaniamencie gitar i błyskawic, które rozświetlały niebo i zapowiadały wielką rywalizację, mającą rozpocząć się o godzinie 10 następnego dnia wszyscy rozeszli się do swoich pokoi by wypocząć przed długim rajdowaniem. Około 10.00 w niedzielę pod pensjonatem pojawił się Witek wraz z Natalią, którzy zastali wszystkich, niecierpliwie oczekujących uczestników. Jako pierwszy na trasę rajdu wyruszył Gapcio z Gapciową (zestaw II). Po sprawdzeniu samochodu przez Igora otrzymali zestaw i punktualnie o godzienie 10 wyruszyli na trasę. Po nich w samotny rejs wśród beskidzkich gór udał się Vesoły. 10 minut później w drogę wyruszył stach11 z Beatą swoją niebieską Coupetą. Jako kolejny pojawił się na starcie Emsi ze swoją ekipą. Przed ostatni na trasę rajdu wyjechał Roman z Marleną, a na końcu Piotrek z Częstochowy. Po 11 już wszyscy byli na trasie rajdu. Wtedy jeszcze nikt nie spodziewał się, jak wiele emocji wywołają tegoroczne zestawy i ile kilometrów jest do przejechania. Jako pierwszy na mecie pojawił się Gapcio - około godziny 18. Po nim przyjeżdżali kolejni, aż na samym końcu Vesoły o równiej 20.00. Wjeżdżając trzymał w ręce ustnik z alkomatu.Witek wraz z Natalią zgrali zdjęcia i zabrali zestawy z odpowiedziami i udali się w odosobnione :P miejsce aby podliczyć punkty. Zwycięzca wygrał ułamkami punktów, co świadczy o wyrównanym poziomie.

Wyniki:
1) Vesoly - 16,8
2) Roman_d - 16,5
3) stach11 - 16
4) Piotr - 14,2
5) Gapcio - 12,1
6) Emsi - 10,9

O wygranej zdecydowało ostatnie pytanie: "Wypisz wszystkie jakie tylko znasz modele Hyundaia?". Rozdanie nagród odbyło się po godzinie 22. Wszyscy mimo zmęczenia z napięciem oczekiwali na wyniki. Zwycięzcy zostali uhonorowani medalami, pucharami, dyplomami i drobnymi upominkami. Następnego dnia wszyscy udali się w drogę powrotną do swoich domów.
Strony: 12
Strony: 12

Informacje na Twojego e-maila

Newsletter